Ostatni rik - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Gdybym wyładniała, wszystko bym oddała, sukienkę z koronek i złoty pierścionek. Oj mamo, oj mamo! Ciągle w kółko to samo! Oj mamo, oj mamo! Ciągle w kółko to samo! Lepiej już Kopciuszkiem zostać byle mieć gładką płeć i powabną postać. Nie chcę być księżniczką, chcę mieć ładne liczko i stopy i ręce i nie chcę nic
I miał wszystko przed sobą. O tobie mógłbym tylko śnić. Tylko śnić o tobie. Gdybym miał niewiele lat i niewielki dość był. Nie umiałbym przewidzieć, że kiedyś będę z tobą żył. Jakiż sprawił to bóg? Jakiż sprawił to bóg? Gdybym później wyglądał jak nasi synowie. Zrozumiałbym czemu tak zawróciłem ci w głowie.
Kto wieczory zna nad Wisłą. Ten zrozumie, że w to zmysłom graj. Gdybym ciebie wtedy przeczuwała. Jakimś zmysłem szóstym. To bym z innym nigdy nie chadzała. W tamten maj nad Wisłę. Gdyby ciebie wtedy umiał przeczuć. Jakiś szósty zmysł. Ale wtedy był majowy wieczór.
Gdybym był młodszy, dziewczyno. Adam Asnyk Wydawnictwo: Wydawnictwo Bohdana Wrocławskiego Seria: Klasyka Poezji Polskiej poezja. 200 str. 3 godz. 20 min. Szczegóły. Kup książkę. Tomik wierszy Asnyka w formie miniatury. Średnia ocen. 6,3 / 10. 0 opinii 3 ocen Dyskutuj.
Gdybym był bogaczem Dejdel didel dejdel Digu digu didel, dejdel dum Cały dzień bym biddy, biddy bum Gdybym ja był wielki pan. Pracy bym się brzydził Dejdel didel dejdel Digu digu didel, dejdel dum Gdybym ja był biddy, biddy bum Digu digu didel, dejdel, pan. Już widzę swoją Gołdę jako bogaczową dziś; Ma podbródki piękne dwa,
9THm. Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował To wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa Gdybym raz w życiu milczał, milczał bym na zawsze, ale stracił bym charakter honor i moja pasje, gdybym nie raz trzymał słowo, może skończył bym szkołę, by się znalazła robota i bym w końcu miał żonę, ale nie! nie poddałem się! Dobre rady ludzie serca mi dawali, nie brałem lecz olałem je, nikt mnie już nie zmieni- tak powiedział Rysiek Riedel, i ja zawsze taki będę, jaki jestem u mnie widzisz, gdybym mordę przytrzymał wszystko by było inaczej, może żyło by się łatwiej, przybyło by mi na kasie, ale to nie moja sprawa, nie i nie na czasie, nie sprzedam się, nie utonę w ludzkiej masie, co drugi człowiek udaje, czai się ubiera maskę, a ja jestem sobą, będę sobą teraz i na zawsze, weź opanuj się ziomek, powiedz po co ci ten biznes, jak nie potrafisz ludziom przekazać swoich myśli. Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował to wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował to wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa Milczenie jest najlepszą odpowiedzią, powiedzą tak, ci którzy nie wiedzą, Ja, gdybym miał gitarę to bym na niej grał, gdybym milczał wiem gdzie bym jutro spał, Gdybym milczał może tez by było miło, nie są prawdziwi ci co żyją chwila, Piekło, sny, motywy przeklęte,100 metrów ma prosta a co jest na zakręcie? Gdybym milczał szkoła by łatwiej poszła, lecz ci co mieli paski to maja dzisiaj koszmar, Wcale nie gorszy niż ten z ulicy wiązów, niech tego rapu słucha grono mądrych odbiorców, W końcu przerywamy milczenie, już czas najwyższy by rozjebało ziemie, Potop rymów bez cienia farmazonów, gdybym milczał do zobaczenia znowu. Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował to wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował to wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa Hałas na Polske Na Polske hałas by cala Polska ten rap słuchała! To nie pierwszy nie ostatni zróbmy hałas raz kolejny, Będzie maras tak jak zawsze Wu styl a nie żadne fejmy Ja tym żyje to na Polskę poszła propaganda Ja promuje pewien kodeks choć wyrwałem sie już szamba Morda w kubeł nie bulgotaj to nie do mnie hasło Jak chcesz walczyć przyjmuje choć nie raz mi swiatlo zgasło I nie jestem zarobiony a napewno nie przez rap Darłem morde i walczyłem przez dwadzieścia dziewięc lat! Dalej będę mam zacięcie więc nie będę rezygnował Rap mnie uczył jak pokochał rap pokazał i wychował Dalej wierze będe walczył do ostatnich moich sił Tak jak zawsze swój dla swoich wrogów w mordę będę bił Ja nie jestem człowiek który jedną miarą wszystkich mierzy Jestem chłopak dobry chłopak, chłopak który w siebie wierzy [?] dobrze widzę że nie jesteś dla mnie sam Jadę życiu na swej drodze takie akcje mam Wiec nie słuchaj sie jak lubisz i miej w dupie zdanie innych [?] z umiarem i nie szukaj wokół winnych Ja znalazłem w życiu pasje i ją ciągle pielegnuje Bo ja żyje tak jak lubie i tu pisze co co czuje i tu pisze co co czuje tak to co czuje i tu pisze co co czuje Gdybym milczał Życie było by łatwiejsze Gdybym milczał Problemy by były mniejsze Gdybym milczał Twoje zdanie w kieszeń schował to wartości by nie miały nie wypowiedziane słowa
Kocham Ciebie Mamo! Serca mego damo na bębenku serce ram tam tam tam tam! To ja Twój maestro z wesołą orkiestrą gram ci serenadę i czekam twych braw... Gdybym był mamo maleńkim doboszem głośniej bym bębnił niż cała orkistra grał bym jak serce co dudni łomoce ram tam tam tam ram tam tam tam wszystko co mam to tobie dam... wszystko co mam od Ciebie mam!
Tekst piosenki: Ja - fan twojego talentu Do pisania bajek, młody Andersen Metale zgrzytają w hacie (Masz przeciąg) Nie musisz nic pisać, żeby być poetą Patos się leje jak krew na koncercie Wiem, że nie oddasz, bo już nie dobierasz Już się nie przejadę twoim Ferrari Masz je do klipu, a mnie to nie bawi Pytasz czy możesz powiedzieć coś szczerze Jakby to była umowa w barterze Pytasz czy możesz zapytać szczerze Nic ci nie pożyczę, bo ci nie wierzę Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam, gdybym był tam Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam, gdybym był tam Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet Zawsze masz super, zawsze na plusie Nic nie jest trudne, nie płaczesz w poduszkę Zawsze gdy zapytam jak jest (Jak jest?) To nigdy nie odpowiesz, że źle (Jest okej) Narysowałaś mi piękny obraz Gdzie każda rzecz jest prosta (Względnie prosta) Mieszkamy obok siebie Ale u ciebie wszystko wygląda lepiej Dobrze wiem, że widzę ciebie tak jak chcesz Zawsze tak było jak tak na to spojrzę wstecz Zawsze ci wszystko gra Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam Zawsze ci wszystko gra Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam, gdybym był tam Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet, gdybym był tam, gdybym był tam Nie uwierzyłbym w to nawet Nie uwierzyłbym w to nawet Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Katalog Jolanta KelerUroczystości, ScenariuszeScenariusz uroczystości z okazji Dnia Matki SCENARIUSZ UROCZYSTOŚCI Z OKAZJI DNIA MATKI Kochana Mamo! Serca mego damo! Wiesz piosenki są chyba po to, by napisać wierszem i wyśpiewać jak bardzo się kogoś kocha, a potem śpiewając uczyć się tego na pamięć, lepiej niż tabliczki mnożenia. Krzyś przyniósł dziś do szkoły bębenek, zastukał na nim, jakby był największym doboszem. Wraz z nim zaśpiewamy piosenkę dla swoich mam. Piosenka "Gdybym był mamo maleńkim doboszem...." 1. Gdybym był mamo maleńkim doboszem głośniej bym bębnił niż cała orkiestra grałbym jak serce co dudni i łomocze ram tam tam ram tam tam Pod twoje okienko z orkiestrą bym poszedł jak zakochany maleńki maestro i serenadę na bębnie rozpoczął bum cyk cyk bum, buk cyk cyk bum 2. To dla ciebie mamo serca mego damo na bębenku serce ram tam tam tam To ja twój maestro z wesołą orkiestrą gram ci serenadę i czekam twych braw DZIECKO I: A teraz mam dla was zagadkę: Kto to jest? Od rana do późnej nocy o nas się kłopocze. Dba o ciepło, w ogień dmucha, czapki szyje nam z kożucha. Ciepły kołnierz, ciepły szalik, byśmy zimna nie zaznali. Z nami troski wszystkie dzieli, pragnie, byśmy byli weseli? DZIECKO II: Chyba wszyscy się zgadzamy, że to nasze WSZYSCY: mamy! DZIECKO III: Chciałbym w tym dniu powiedzieć jakieś ciepłe słowo... Jakąś wyrazić myśl wspaniałą... Ale pragnienie owo tak jakoś trudno ubrać w odpowiednie słowo, więc powiem prosto i szczerze: Kocham Cię, Mamo! DZIECKO IV: A teraz naradę otwieramy za co kochamy nasze mamy. DZIECKO V: Najbardziej kocham swoją mamę za to, że jest bardzo pracowita i dba o mnie. Nie skarży się na swój los i nie narzeka. DZIECKO VI: Kocham swoją mamę najbardziej za to, że jest ładna i elegancka, ma ładne oczy i ładne włosy, jest wesoła i często się śmieje. DZIECKO VII: Najbardziej kocham moją mamę za to, że mi kupuje ładne ubrania, że mi nie żałuje na gumę i czekoladę. DZIECKO VIII: Najbardziej kocham moją mamę za to, że mnie rozumie, że jest sprawiedliwa. Nigdy nie gniewa się o takie rzeczy, które zdarzają się przypadkiem, kiedy niechcący coś stłukę czy zniszczę... Raz nawet zgubiłem sporo pieniędzy i wróciłem do domu z płaczem, powiedziała: Trudno synku, nie płacz już. Na drugi raz staraj się bardziej uważać. DZIECKO IX: A ja myślę, że najlepsze u mamy jest to, że ją mamy. Mamy ją swoją nie cudzą. nie inną. zawsze tę sama. I żeby nie wiem co się stało mama zostanie mamą. DZIECKO X: Tylko jedna mama na zmartwienia. Tylko jedna na dwójkę z polskiego. Tylko jedna od bólu z najlepszym kolegą. DZIECKO XI: Jedna od bólu zęba i od przeziębienia, nie na sprzedaż nie do zamiany Nasza wszędzie i przez cały czas. Więc najlepsze u mamy jest to, że ją mamy i ze mama ma właśnie nas. Piosenka "Ballada dla mamy" DZIECKO XII: A jaka jest twoja mama? DZIECKO XIII: Moja mama jest jak słońce i jak rosa srebrzysta na łące. Choć potrafi też jak groźna burza krzyknąć, gdy ją coś oburza. DZIECKO XII: A twoja? DZIECKO XIV: Moja mama jest jak piękny kwiat i tak cicha, delikatna jak stokrotka. Czuła, dobra jak polna tymotka i dlatego ja kocham tak. DZIECKO XV: Jeśli nasze mamy tak bardzo kochamy, to co im dzisiaj w darze damy? DZIECKO XVI: Myślę, że słowo kocham. DZIECKO XVII: Dam ci dziś piękny kwiatek i wstążkę na dodatek. Dam ci złoty pierścionek, na górce mały domek, ogródek malowany, ławkę pod wielkim kasztanem. DZIECKO XVIII Dam ci słońce nad domem, słońce - złotą koronę. I dam ci księżyc, wiesz? I jeszcze.... co tylko chcesz. Bo ja jestem bardzo bogaty dostałem kredki od taty! DZIECKO XIX: A ja ze wszystkich kwiatów słońca chciałbym zerwać... słońce i dać je potem tobie, złociste i gorące. Słoneczko jest daleko, ale nie martw się mamo, narysowałem drugie... Jest prawie takie samo! Zaraz cię wycałuję, jak mogę najgoręcej, bo tak cię kocham bardzo, że już nie można więcej! Piosenka "Mamo, mamo..." Po tej piosence wszystkie dzieci składają życzenia dla mam, recytując wspólnie: "Droga mamo - niech Ci słońce w życiu stale świeci. W niepogodę sił Ci doda czysta miłość Twoich dzieci. Jak najdłużej bądź nam wzorem, przewodniczką w drodze świata, byśmy mogli iść Twym torem od dzieciństwa w późne lata". Następnie wręczają swoim mamom przygotowane wcześniej laurki, samodzielnie wykonane kwiatki oraz broszki z modeliny. Drugą część spotkania stanowią konkursy przygotowane przez dzieci: - rozpoznawanie własnych upodobań, cech charakterystycznych wyglądu przez mamy na podstawie listów pisanych przez dzieci - przyszywanie guzików na czas - ubijanie piany z białek - picie soku w kartoniku na czas - wzajemne karmienie się ptysiami z zawiązanymi oczami - wykonanie przez dziecko najciekawszego stroju dla swojej mamy z kolorowego papieru toaletowego Po wyłonieniu zwycięzców konkursów i przyznaniu nagród dzieci wraz z gośćmi wykonują taniec integracyjny "Kazaczok" (mel. rosyjska). Ustawienie: w rozsypce lub na siedząco Wstęp: 2 razy "raz-dwa-ka-za-czok" Część A: 1-2 tupnięcie w miejscu 3-5 trzy klaśnięcia w dlonie 6-15 powtarzamy 1-5 jeszcze 2 razy 16-18 trzy klaśnięcia w dłonie 17-32 powtarzamy 1-18 Część B: ręce zgięte w łokciach przed sobą, dłonie na łokciach, naprzemienne wymachy nóg Część C: (bardzo wolno) - można pokazywać grę na harmonii 1-2 wyprostowanie nóg przed siebie i wychylenie głowy do tyłu, PR na czole, LR na plecach 3-8 powtarzamy 1-2 Na zakończenie spotkania dzieci zapraszają swoje mamy na poczęstunek. Opracowanie: Jolanta Keler nauczyciel nauczania zintegrowanego Uwaga! Wszystkie materiały opublikowane na stronach są chronione prawem autorskim, publikowanie bez pisemnej zgody firmy Edgard zabronione.
Gdybym był hodowcą drobiu, tysiąc białych kurek miał, wszystkie najładniejsze, wszystkie najtłuściejsze do niej bym codziennie słał. Hej, kurki me, bielutkie kureczki, wygdaczcie to jej, wygdaczcie, że… Gdybym sławnym był trębaczem i złocistą trąbkę miał, cieniutko, cieniutko grałbym pod okienkiem, pod okienkiem jej bym grał. Piej, trąbko, piej, wytłumacz jej czule, że kocham się w niej, że dla mnie wciąż tatadarata, tatadarata, tatadarata — tylko ta! Gdybym trochę miał odwagi, co tam trąbka, co tam drób, wprost bym rzekł tej pani: Jestem zakochany, jutro z panią biorę ślub! Jutro z panią biorę ślub! Hej, kurki me, bielutkie kureczki, wygdaczcie to jej, wygdaczcie, że koko, koko, koko, koko, koko, koko, koko, kocham ją!
piosenka gdybym był mamo maleńkim doboszem