Przerażające świadectwo nazistowskich eksperymentów na ludziach Dodaj do koszyka Jedna z najmroczniejszych kart historii Wstrząsająca opowieść o niemieckich eksperymentach medycznych prowadzonych na więźniach obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej.
Lyrics, Meaning & Videos: Alkohol w średniowieczu. Historia Bez Cenzury, Mroczne sekty. Historia Bez Cenzury, Jak to wszystko p Czarnobyl. Historia Bez Cenzury, Wikingowie.
A wszystko to na obszarze o długości kilkuset kilometrów. Zginęła cała siedmioosobowa załoga, dwie kobiety i pięciu mężczyzn, a wśród nich pierwszy Izraelczyk w kosmosie, płk Ilan Ramon. O godz. 15.00 lewe skrzydło oderwało się od wahadłowca, a chwilę później prom rozpadł się.
Grant była w obozie przez trzy lata do 1945 roku. Film o jej życiu pokazywany jest w szkockich szkołach średnich. Józef Mengele został nazwany Aniołem Śmierci w związku z eksperymentami medycznymi, jakie przeprowadzał w obozie. Nigdy nie został osądzony, uciekł do Ameryki Południowej, gdzie zmarł w 1979 roku. Na zdjęciu: Józef
Nagrodzony w Wenecji polsko-niemiecki "Książę i dybuk", "Geneza 2.0" o poszukiwaczach kłów mamutów oraz "Jądro Tarzana" o eksperymentach na małpach - m.in. te filmy zostaną pokazane w
szukam takich wlasnie filmow z ta tematyka. cos jak dom na przekletym wzgorzu horrory psychologiczne itd. itp. eksperymenty na ludziach, badania, i inne takie odpowiedz zgłoś nadużycie
kTGp. Kategoria: XIX wiek Data publikacji: Autor: Przy tekście pracowali także: Anna Winkler (redaktor) Maria Procner (fotoedytor) Po pierwsze nie szkodzić? Hipokratejska zasada nie zawsze przyświecała lekarzom. Pionierzy medycyny, genialni naukowcy i sadystyczni zwyrodnialcy nieraz odkładali etykę na bok, gdy przychodziło do eksperymentowania na ludziach. Ostatecznie czy nie taka jest cena postępu? Motywacje, leżące u podstaw medycznych eksperymentów, zazwyczaj były szlachetne: oczekiwano, że badania pomogą w zrozumieniu ludzkiego organizmu, opracowaniu nowych lekarstw i metod terapii czy też po prostu ratowaniu życia. Nie brakowało jednak również lekarzy, którzy za hasłami o postępie i walce o zdrowie kryli sadystyczną ciekawość. Niezależnie od swoich pobudek ci, którzy wkroczyli na grząski grunt zmieniania swoich pacjentów w króliki doświadczalne, złamali pewne tabu. Którzy posunęli się w tym najdalej? Prace nad chorym towarem Jedną z najbardziej mrocznych kart w historii medycyny zapisali podczas II wojny światowej nazistowscy „lekarze” na czele z Aniołem Śmierci – doktorem Josefem Mengele. Dla niego i jemu podobnych sadystów w kitlach III Rzesza była prawdziwym rajem. Jak relacjonuje Gretchen E. Schafft, badaczka zajmująca się hitlerowskimi Niemcami: „Eksperymentujący na ludziach pseudonaukowcy mogli liczyć na wsparcie instytucji państwowych. Ich pacjentów nazywano «Krankengut», chorym towarem”. Voronzow/domena publiczna Naziści prowadzili w Auschwitz nieludzkie eksperymenty na osadzonych – wykorzystywali do tego również dzieci. W obozach koncentracyjnych „medycy” testowali między innymi sterylizację za pomocą promieniowania roentgenowskiego, sprawdzali działanie wątpliwych leków, prowadzili „badania” nad hipotermią, tyfusem czy malarią i przeprowadzali bestialskie zabiegi chirurgiczne. Za swoje zbrodnie po wojnie zostali postawieni przed trybunałem w Norymberdze. Jednak nie tylko naziści lubowali się w nieludzkich eksperymentach. Szczególne „osiągnięcia” na tym polu mieli również badacze z Rosji – na przykład Ilia Iwanow, profesor biologii z Uniwersytetu Charkowskiego, który snuł wizje międzygatunkowego krzyżowania ludzi i zwierząt. Zobacz również:Co ma człowiek do mikroba? Wspólną historię! Sekretne życie bakteriiTrucizna, lekarstwo, eliksir piękności – oto historia „żywego srebra”Mała bakteria i wielki problem, czyli pięć wieków z kiłą Trucizna doskonała O ile jednak w przypadku Iwanowa nikt poważnie nie ucierpiał, to już eksperymenty prowadzone przez Grigorija Majranowskiego miały bardziej tragiczne konsekwencje. W latach 30. ubiegłego wieku ten toksykolog dostał od Stalina zadanie specjalne. „Oprócz przygotowania skutecznych trucizn miał także stworzyć substancje, które zabijałyby, nie zostawiając śladu w ciele ofiary” – referują Andrzej i Marta Goworscy, publicyści piszący między innymi o naukowcach w ZSRR. Królikami doświadczalnymi radzieckiego badacza zostali więźniowie. Jak opisują autorzy „Naukowców spod czerwonej gwiazdy”: „Kat otrzymywał od Majranowskiego «zamówienie» , zawierające charakterystykę ofiar do pseudonaukowych eksperymentów, na przykład rasę, wiek, stan zdrowia czy tuszę”. Co działo się później z „obiektami” badań? Zwyrodniały naukowiec testował na nich takie trucizny jak strychnina, kurara, cyjanek czy akonityna (jeden z najbardziej zabójczych alkaloidów roślinnych). Kres jego pseudoeksperymentom położył dopiero koniec II wojny światowej. Nie chodziło jednak o to, że zbrodniarza (lub jego mocodawców) ruszyło sumienie. Po prostu w ZSRR przejściowo zniesiono karę śmierci i… zabrakło dla niego skazańców. Co nie oznacza, że przestał zabijać – po prostu robił to poza ścianami laboratorium. Prawdziwy doktor Frankenstein Nie zawsze jednak makabryczne badania były efektem szaleństwa bądź zbrodniczych ciągot prowadzącego je naukowca. Zdarzało się, że lekarze w dobrej wierze zmieniali swoich pacjentów w króliki doświadczalne. A że ci czasem umierali? Cóż, było to wkalkulowane ryzyko… „Chirurdzy nieraz zapuszczali się w ślepe uliczki, (…) dawali się porwać niewczesnej fantazji na długo przedtem, zanim anestezja i sala operacyjna były na nią gotowe” – zauważa Thomas Morris w książce „Sprawy sercowe. Historia serca w jedenastu operacjach”. Tak było choćby w przypadku prac wiktoriańskiego lekarza Charlesa Moora, pioniera leczenia tętniaków aorty. Procedurę, którą opracował, wykonywano jeszcze w latach 40. XX wieku. Polegała ona na wypełnieniu tętniaka zwojem drutu, wokół którego organizm chorego utworzyłby fibrynową otoczkę, „odcinającą zasilanie” krwiaka. Pierwszy pacjent Moore’a przeżył zaledwie cztery dni (do tętniaka wciśnięto mu 25 metrów stalowego drutu), lecz nie zraziło to środowiska medycznego. Jak opisuje Morris: Inni chirurdzy szybko docenili elegancką prostotę zabiegu Moore’a i stosowali go z licznymi modyfikacjami. Zamiast drutu próbowano używać katgutu, jedwabiu i końskiego włosia, a dwaj chirurdzy włoscy wprowadzili nawet do wnętrza tętniaka liczne sprężynki zegarowe, który to eksperyment zakończył się śmiercią pacjenta, gdy kilka z tych sprężynek dostało się do serca. publiczna Charles-Édouard Brown-Séquard podłożył podwaliny pod stworzenie sztucznego krążenia. Igranie ze zdrowiem i życiem chorych opłaciło się za to w przypadku francuskiego fizjologa, Charlesa-Édouarda Browna-Séquarda. Nie zamierzał on bawić się w boga – choć, paradoksalnie, celem jego badań było… przywracanie życia zmarłym! Swój najsłynniejszy eksperyment (na ściętym gilotyną skazańcu) Francuz przeprowadził 18 czerwca 1851 roku. Odczekał, aż ciało przestępcy ogarnie rigor mortis, po czym amputował nieboszczykowi rękę i zaczął wstrzykiwać w nią własną, świeżą krew. „Dwaj przyjaciele, którzy mu towarzyszyli, ciekawi spektaklu, upuścili z żyły lewej ręki Browna-Séquarda jedną trzecią pinty krwi, którą energicznie ubili i przefiltrowali przez gałganek, po czym wstrzyknęli ją w odciętą kończynę” – relacjonuje autor książki „Sprawy sercowe”. Makabryczna metoda zadziałała – mięśnie skazańca przestały być sztywne i zaczęły reagować na bodźce, kładąc podwaliny pod prace nad sztucznym krążeniem, które dziś nieraz ratuje pacjentów kardiochirurgicznych. Dzieciństwo rodem z horroru Eksperymenty na więźniach, skazańcach czy ochotnikach to jedno, zupełnie inną kwestią są jednak badania prowadzone na dzieciach. Poddawanie najmłodszych potencjalnie śmiertelnym procedurom tylko po to, by zaspokoić własną chorą ciekawość bądź przetestować kolejny niesprawdzony pomysł, jest zwyczajnie moralnie złe. Mimo to nie brakowało ludzi, którzy byli gotowi przymknąć oko na etyczne aspekty tego przedsięwzięcia. Już w XIII wieku cesarz Fryderyk II Hohenstauf, zafascynowany rozwojem mowy u maluchów, kazał zamknąć grupę dzieci w odosobnieniu. Chciał w ten sposób odtworzyć język Adama i Ewy, ale jedyne, co osiągnął, to śmierć małych badanych (którzy na dodatek nie wykształcili sobie żadnej metody komunikacji). Cranach Starszy /domena publiczna Cesarz Fryderyk II Hohenstauf przeprowadził tzw. eksperyment deprywacyjny, by odtworzyć mowę Adama i Ewy. Skutek? Badane dzieci zmarły. Nad nieletnimi podopiecznymi pastwił się także logopeda Wendell Johnson, autor osławionego „Monster Study”. W 1939 roku wybrał on 22 sieroty, z których niemal połowa się jąkała. Te zacinające się przy mówieniu badacze zachęcali do ćwiczeń. Natomiast dzieci niemające kłopotów z mówieniem lekarz i jego współpracownica, Mary Tudor, zwyczajnie sterroryzowali. Na skutki nie trzeba było długo czekać. Już po dwóch dniach maluchy zaczęły przejawiać problemy (niektóre całkiem zamilkły). Ze „skutkami ubocznymi” w postaci jąkania nieszczęsne ofiary eksperymentu zmagały się przez wiele lat. Również chirurdzy mają sobie w tym temacie sporo do zarzucenia. Doktor Leonard Bailey w październiku 1984 roku postanowił przeszczepić nowo narodzonej dziewczynce serce pawiana. Mała pacjentka po zabiegu przeżyła niespełna trzy tygodnie, a cała sprawa odbiła się szerokim echem w środowisku medycznym. Skalpel na kłopoty sercowe Na równie chybiony (i opłakany w skutkach) pomysł wpadł w 1948 roku kanadyjski chirurg Gordon Murray. On także zajmował się problemami sercowymi u najmłodszych. Jego podopieczni cierpieli z powodu nieprawidłowości nazywanej kolokwialnie „dziurą w sercu”. To prosta, lecz potencjalnie śmiertelnie groźna wada, którą dziś stosunkowo łatwo się leczy. W połowie ubiegłego wieku lekarze nie mieli jednak dostępu do wnętrza organu, by móc po prostu zaszyć otwór. Doktor Murray postanowił więc załatać ubytek za pomocą tkanki łącznej z uda. Tak opisuje ten zabieg Thomas Morris w książce „Sprawy sercowe”: Za pomocą dużej igły przeciągnął dwa czy trzy paski tego materiału na wskroś serca, od przodu do tyłu, tak że przesłoniły otwór, a następnie mocno je dociągnął (…). Murray nazwał tę technikę żywym szwem, gdyż użytym materiałem nie był jedwab czy ketgut, lecz własna tkanka pacjenta. Sam pomysł był genialny, lecz w praktyce niezadowalający, nigdy bowiem nie dochodziło do całkiem szczelnego zamknięcia otworu. Jedno dziecko zmarło podczas operacji, a stan pozostałej trójki poprawił się tylko nieznacznie. Ojciec milionów dzieci O etycznych kosztach postępu medycznego zrobiło się głośno w kwietniu ubiegłego roku, kiedy władze Nowego Jorku usunęły z Central Parku pomnik pioniera nowoczesnego położnictwa, Jamesa Mariona Simsa. Dlaczego? Przecież nie bez powodu nazywano go „ojcem amerykańskiej ginekologii”. Wypracował rewolucyjną technikę naprawiania przetoki pęcherzowo-pochwowej, co w XIX wieku było stosunkowo częstym powikłaniem poporodowym. I on nie był jednak bez winy. Wprawdzie jako lekarz miał na uwadze przede wszystkim dobro swoich pacjentek, ale jego działania w roli naukowca do dziś budzą grozę. publiczna James Marion Sims przeszedł do historii jako ojciec amerykańskiej ginekologii. Stworzył używane do dziś urządzenie – wziernik ginekologiczny. Zanim bowiem upowszechnił swoją metodę, doskonalił ją na czarnoskórych niewolnicach. Jedną z kobiet zoperował przeszło 30 razy – oczywiście bez znieczulenia. Powszechne było wówczas przekonanie, że Afroamerykanie nie czują bólu, co było lekarzom bardzo na rękę. Wszystko po to, by móc zaoferować „właściwym” pacjentkom najlepszą możliwą opiekę. Nie był to jedyny przykład poświęcania jednostek w imię większego dobra – bo tak najczęściej szaleńcy i wizjonerzy prowadzący kontrowersyjne eksperymenty medyczne tłumaczą swoje postępowanie. Wystarczy wspomnieć Tuskagee i Gwatemalę, gdzie amerykańscy uczeni zarażali obywateli kiłą, czy przypadek z 2016 roku, kiedy to koncern farmaceutyczny testował na pacjentach z Rumunii środki psychotropowe – bez ich zgody! Jednak czy takie postępowanie można w ogóle usprawiedliwić? Zdaniem niektórych – tak, ponieważ bez eksperymentów na ludziach medycyna stałaby w miejscu. Inni uważają jednak, że koszt jest zbyt duży, niezależnie od korzyści. Ostatecznie naczelna zasada tej nauki brzmi: „nie szkodzić”. Bibliografia: Stephen Amidon, Thomas Amidon, Genialna maszyna. Biografia serca, Znak, 2012. Marta i Andrzej, Goworscy, Naukowcy spod czerwonej gwiazdy, PWN 2016. Thomas Morris, Sprawy sercowe. Historia serca w jedenastu operacjach, Wydawnictwo Literackie, 2019. Gretchen E. Schafft, Od rasizmu do ludobójstwa. Antropologia w Trzeciej Rzeszy, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2006. Ings Simon, Stalin i naukowcy, Agora 2017. Jürgen Thorwald, Stulecie chirurgów, Znak 2010. L. Lewis Wall, The medical ethics of Dr J Marion Sims: a fresh look at the historical record, „Journal of Medical Ethics”, 2006/06, 32(6). Zobacz również
Jakie są najlepsze filmy science-fiction wszech czasów? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musiałem zmierzyć się z wieloma problemami. Jak ocenić czy uznane za genialne dzieło w latach 60-tych poprzedniego wieku jest lepsze od filmu jaki „wczoraj” widziałem w kinie? Jak ocenić, czy w danym filmie mamy do czynienia z „science”, czy już tylko z „fiction”? Co jest ważniejsze dla widza – wartka akcja, wspaniałe efekty specjalne, czy może niepowtarzalny klimat i świetna fabuła? Podobnych kwestii do rozwiązania było znacznie więcej. Zapraszam do zapoznania się z efektem mojej pracy. Sprawdź, jakie filmy SF uznałem za najważniejsze w historii tego intrygującego gatunku. Podziel się swoją opinią na temat rankingu i przedstaw swoje propozycje. Artykuł jest stale aktualizowany i – co bardzo mnie cieszy – mocno komentowany przez użytkowników. NAJLEPSZE FILMY SCIENCE FICTION SF Na skróty: Filmy SF TOP 10 Filmy S-F TOP 100 KOMENTARZE Polecam również roczne zestawienia: Filmy Science Fiction SF w 2022 roku Filmy Science Fiction SF w 2021 roku Filmy Science Fiction SF w 2020 roku Filmy Science Fiction SF w 2019 roku Filmy Science Fiction SF w 2018 roku Filmy Science-Fiction w 2017 roku Filmy Science-Fiction w 2016 roku Filmy Science-Fiction w 2015 roku Filmy Science-Fiction w 2014 roku Filmy Science-Fiction 2013 roku Filmy Science-Fiction 2012 roku Dobierając dzieła kinematografii S-F musiałem pójść na kompromis. W rankingu Top 100 znalazły się zatem zarówno klasyczne obrazy science-fiction, jak również filmy należące do podgatunków SF oraz mniej lub bardziej ocierające się o ten gatunek – jak cyberpunk, fantastyka, filmy postapokaliptyczne, a także nawet horrory osadzone w odpowiednich realiach. Przy ustalaniu listy brałem pod uwagę również filmy animowane, a nawet piloty seriali telewizyjnych. Prezentowana lista nie uwzględnia jedynie komedii umieszczonych w klimacie tego gatunku, a także popularnych ostatnio filmów z kategorii „superheroes movies”. Po wielu eksperymentach z rankingiem doszedłem do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie ustalenie kolejności jedynie dla pierwszej dziesiątki top filmów. Obsada poszczególnych miejsc jest tutaj naturalnie moją subiektywną oceną i zapewne każdy fan s-f inaczej ułożyłby hierarchię, dobierając nawet inne tytuły. Myślę jednak, że wielu zgodzi się z obsadą podium. Reszta dzieł została wyróżniona i przedstawiona na alfabetycznej liście – Top 100 najlepsze filmy Science-Fiction wszech czasów. Ustalanie hierarchii wszystkim filmom SF mijałoby się bowiem z celem. Ciężko jest określić, czy dany film jest lepszy od innego, jeśli oba mają zupełnie inne zalety. Najlepsze filmy science-fiction wszech czasów – Lista TOP 10: 1. 2001 Odyseja kosmiczna (1968, reż. Stanley Kubrick) Film ponadczasowy i w zasadzie jedyny idealnie oddający ogrom przestrzeni oraz kruchość istoty ludzkiej w stosunku do ogromu wszechświata. Odyseję prócz rewelacyjnej, wizjonerskiej fabuły, o wielu mocno alegorycznych wątkach, i doskonałych, jak na lata 60-te, efektów specjalnych, wyróżnia także wyborna muzyka symfoniczna – od melodyjnej, po wręcz psychodeliczną. Słuchając jej czuje się materializację kosmosu wokół nas. Odyseja dla współczesnego widza jest dziełem ciężkim w odbiorze i jak przystało na film z innej epoki dość nużącym oraz pełnym celowych dłużyzn, które jednak nadają mu niepodrabialnego klimatu. Film stał się ikoną gatunku i inspiracją dla wielu reżyserów oraz pisarzy S-F. Niemalże w każdym późniejszym filmie science-fiction można znaleźć nawiązania do dzieła Kubricka, co już samo w sobie jest cichym hołdem innych twórców dla najlepszego filmu gatunku. 2. Obcy: Ósmy pasażer Nostromo (Alien, 1979, reż. Ridley Scott) Jeden z tych filmów, który dzieli dzieła na te przed nim i po nim. Alien pokazał nam fantastykę podszytą nie tylko realizmem, ale wręcz naturalizmem. Pierwszy raz w historii kina zostaliśmy przeniesieni na pokład statku kosmicznego, w który mogliśmy uwierzyć. Kosmos nie był już wysublimowanym obszarem, po którym podróżują nadęci naukowcy, lecz okazał się miejscem zwyczajnej pracy prostych ludzi XXII wieku. Stał się także miejscem, w którym nikt nie usłyszy twojego krzyku. Więcej informacji o filmie można znaleźć tutaj: Film Alien – Obcy óśmy pasażer Nostromo. 3. Łowca Androidów (Blade Runner, 1982, reż. Ridley Scott) Film z nieprawdopodobnym, gęstym klimatem, podsycanym mistyczną muzyką Vangelisa. Poetycka wręcz wizja przyszłości stworzona przez Scotta hipnotyzuje widza, zapiera dech i zmusza do przemyśleń. Swoją popularność film zawdzięcza również trafnej wizualizacji portretu przyszłości, poprzez ukazanie konsekwencji postępu w kreowaniu sztucznej inteligencji i androidów, oraz problemów z jakimi już zaczynami się borykać, jak globalizacja, przeludnienie, zmiany klimatyczne czy naturalnie inżynieria genetyczna. 4. Obcy: Decydujące starcie (Aliens, 1986, reż. James Cameron) Czy to najlepszy film Camerona? Można polemizować, ale bez wątpienia to jedna z najważniejszych, najbardziej udanych oraz kompletnych produkcji. Reżyser przedstawił w nim realistycznie nie tylko armię przyszłości (USMC), ale także dał żołnierzom hordy przerażającego wroga. W efekcie widz otrzymał niewiarygodnie mrożącą krew w żyłach bitwę z bezwzględnym i jednocześnie fascynującym przeciwnikiem. Zainteresowanym całym cyklem „Obcy” polecam serwis Alien Hive poświęconą fenomenowi obcej rasy – Ksenomorfom. Więcej o samym filmie „Aliens” można poczytać tutaj: Film Aliens – Obcy: decydujące starcie. 5. Terminator 2 (1991, reż. James Cameron) Cameron dokonał rzeczy mistrzowskiej, gdyż potrafił zaskoczyć widza, pamiętającego przełomową część pierwszą sagi o „elektronicznym mordercy”, i stworzył dzieło jeszcze lepsze. Uzyskał to nie tylko poprzez przełomowe efekty specjalne, czy wciągającą fabułę, ale także przez niespotykaną wcześniej, futurystyczną muzykę Brada Fiedela. Wizja zniszczenia miasta eksplozją nuklearną, przy dźwiękach kompozycji Fiedela, na długo pozostaje w pamięci. Film cenię zwłaszcza za niepokój, jaki wprowadza u widza. Świadomość końca naszych dni i realizacja apokaliptycznej wizji Connor, wydają się bliskie, a widz podświadomie czuje, że nic, co w filmie się wydarzy, nie zmieni naszego przeznaczenia. 6. Coś (The Thing, 1982, reż. John Carpenter) Mało który film potrafił przerazić i zaszokować mnie równie mocno, co dzieło Carpentera. Niepodważalną zaletą filmu jest klaustrofobiczny klimat podsycany minimalistyczną i potęgującą trwogę muzyką Ennio Morricone. Najważniejsza jest jednak oryginalna atmosfera nieustannej niepewności i wszechogarniającej paranoi. Widz nie może być niczego pewnym i nawet ostatnia scena nie przynosi spokoju, lecz rodzi kolejne pytania. Warto podkreślić doskonałe efekty specjalne „starej szkoły”, wykonane bez udziału komputera. 7. Matrix (1999, reż. Andy & Larry Wachowski) Kolejny przełomowy film s-f, który wyznaczył nowe tory dla wszystkich twórców kinowej fantastyki. Wniósł także świeży powiew do gatunku, który zaczynał już wpadać w komercyjny dołek. Matrix przełamał utarte schematy, zaskoczyć widza burząc konstrukcję znanej nam rzeczywistości. Potrafił zahipnotyzować efektowną wizją przenikania się dwóch światów. Przykuwał do fotela dynamiczną akcją, kultowymi już scenami walk, w których pierwszy raz z tak dużym powodzeniem zastosowano efekt slow motion. Godna uwagi jest również rewelacyjna ścieżka dźwiękowa. 8. 2010 Odyseja kosmiczna (2010 – The Year We Make Contact, 1984, reż. Peter Hyams) Film byłby wyżej na liście, gdyby nie brak uniwersalnej i ponadczasowej fabuły. Wątek Zimnej Wojny zbyt mocno bowiem przeszył fabułę drugiej części Odysei Kosmicznej. Przymykając na ten element oko, otrzymamy jednak dzieło niemalże wybitne, znów hipnotyzujące muzyką klasyczną, wspaniałymi efektami i wątkami podpartymi autentyczną wiedzą naukową przekazaną reżyserowi przez wizjonera Arthura C. Clarke’a. Sceny kosmicznego spaceru astronautów na orbicie Jowisza oraz zapadanie się całej planety pozostaną już klasykami wśród obrazów science-fiction. 9. Ghost In The Shell (1995, reż. Mamoru Oshii) Nowatorski film animowany, niezwykle dopracowany technicznie. Zadziwia rewelacyjną animacją, niekiedy dającą wrażenie rzeczywistości. Doskonała, bardzo naturalna „kreska”. Główną siłą filmu nie jest jednak sama animacja, lecz przede wszystkim futurystyczny klimat. Obraz miasta przyszłości często zachwyca, miejscami szokuje oraz zmusza do refleksji podobnie, jak w „Łowcy Adnroidów”. Całą opowieść dopełnia nastrojowa muzyka Kenjiego Kawai. Warto wspomnieć, że wiele scen z GITS zainspirowało twórców „Matrixa”. 10. Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje (1980, reż. Irvin Kershner) Lista Top 10 najlepsze filmy science fiction nie może się obyć bez najznamienitszej części kosmicznej sagi o rycerzach Jedi i wyznawców Ciemnej Strony Mocy. Można się spierać, czy film z pogranicza space-fantasy nadaje się gatunkowo do prezentowanej listy. Niemniej cała gwiezdna saga bardzo mocno rozkręciła kino sci fi w rozumieniu ogólnym i już przez ten fakt powinna znaleźć się w zestawieniu. Jest w tym sporo ironii, że najwyżej ocenianą częścią Star Wars jest film nie wyreżyserowany przez Dlaczego wybrałem akurat Imperium kontratakuje? Vader w tej części budzi największy respekt, jest niczym Terminator w dziełach Camerona. Każde jego pojawienie się na ekranie przy dźwiękach „Marszu Imperialnego” przyprawia o gęsią skórkę. Jest w pełni wiarygodny. Świetnie przedstawiono ogromną różnicę w sile militarnej między Imperium, a „słabymi” Rebeliantami. Perfekcyjnie zaprezentowano relację księżniczki z Hanem Solo. I to słodko-gorzkie zakończenie… Pozytywów było wiele, wiele więcej. Najlepsze filmy SF science-fiction wszech czasów – Lista TOP 100: [Sortowanie alfabetyczne po polskich tytułach filmów.] 12 małp (1995) 13 piętro (1999) 2001 Odyseja kosmiczna (1968) 2010 Odyseja kosmiczna (1984) 28 dni później (2002) Ad Astra (2019) Akira (1988) Arrival (2016) Avatar (2009) Battlestar Galactica – Pilot serialu (2003) Battlestar Galactica – Razor (2007) Blade Runner 2049 (2017) Bliskie spotkania 3 stopnia (1977) Brazil (1985) Coś (The Thing, 1982) Cube (1997) Czerwona planeta (2000) Dark Star (1974) Diuna (1984) Diuna (2021) Droga (The Road, 2009) Druga Ziemia (2011) Dystrykt 9 (2009) Dzień Niepodległości (1996) Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia (1951) Equilibrium (2002) Europa Report (2013) Existenz (1999) Ex Machina (2015) Fahrenheit 451 (1966) Final Fantasy (Final Fantasy: The Spirit Within, 2001) Gattaca szok przyszłości (1997) Gatunek (1995) Ghost In The Shell (1995) Głębia (The Abyss, 1989) Gwiezdne Wojny: Atak klonów (2002) Gwiezdne Wojny: Imperium kontratakuje (1980) Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja (1977) Gwiezdne Wojny: Powrót Jedi (1983) Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy (2015) Gwiezdne Wrota (1994) Impostor (2002) Incepcja (2010) Interstellarr (2014) Johny Mnemonic (1995) Kontakt (1997) Krew bohaterów (1989) Księżyc (The Moon, 2009) Księżyc 44 (Moon 44, 1990) Kula (1998) Ludzkie dzieci (2006) Łowca androidów (Blade Runner, 1982) Mad Max 2 – Wojownik szos (1981) Mad Max: Fury Road (2015) Marsjanin (2015) Matrix (1999) Mechaniczna pomarańcza (1971) Melancholia (2011) Metropolis (1927) Miasto ślepców (Blindness, 2009) Mój własny wróg (Enemy mine, 1985) Mroczne miasto (1998) Mucha (1986) Nazajutrz (The Day After, 1983) Nie opuszczaj mnie (2010) Niepamięć (Oblivion, 2013) Obcy 3 (Alien 3 – wersja specjalna, 1992) Obcy: decydujące starcie (Aliens – wersja reż.; 1986) Obcy: Przebudzenie (Alien Ressurection, 1997) Obcy: ósmy pasażer Nostromo (Alien, 1979) Obi Oba – Koniec Cywilizacji (1985) Odmienne stany świadomości (1980) Oni żyją (They Live, 1988) Ostatni brzeg (On the Beach, 1959 + remake 2000) Pamięć absolutna (Total Recall, 1990) Pandorum (2009) Piąty Element (1997) Pitch Black (2000) Planeta Małp (1968) Powrót do przyszłości (1985) Predator (1987) Predator 2 (1990) Przeznaczenie (Predestination, 2014) Raport mniejszości (2002) Repo Men (2010) Robocop (1987) Saturn 3 (1980) Solaris (1972) Star Trek (Star Trek: The Motion Picture, 1979) Tajemnica Andromedy (The Andromeda Strain, 1971) Tajemnica Syriusza (Screamers, 1995) Terminator (1984) Terminator 2 (1991) THX 1138 (1971) Tron (1982) Ucieczka z Nowego Yorku (1981) Ukryty wymiar (Event Horizon, 1997) W stronę Słońca (Sunshine, 2007) Wojna Światów (1953 + remake 2005) Wyspa (2005) Zakazana planeta (Forbidden Planet, 1956) Zielona pożywka (Soylent Green 1973) Żołnierze Kosmosu (1997) Żona astronauty (1999) Czy lista TOP 100 najlepsze filmy sci-fi była dla Ciebie pomocna?
Wybraliśmy dla was 13 najbardziej ekstremalnych filmów, jakie kiedykolwiek nakręcono i dość przewrotnie apelujemy: nie oglądajcie ich. Naprawdę. To reportaże z ludzkiego piekła, studia sadyzmu o jakim nawet boicie się pomyśleć. Nie znajdziecie w światowym kinie rzeczy bardziej nieprzyjemnych w odbiorze, więc zastanówcie się dwa razy, czy warto je poznać. My już nigdy nie chcemy do nich wrócić. Jest ich więcej, ale nie chcemy was masakrować. Oto 13 filmów o gwałcie, przemocy i strachu, których NIE CHCECIE zobaczyć 13. MARTYRS. SKAZANI NA STRACH, reż. Pascal Laugier Bodaj najbardziej znany przedstawiciel francuskiej nowej fali gore i zarazem jedyny film z całej 13-tki, który był dystrybuowany w polskich kinach. Młoda dziewczyna dostaje się w ręce oprawców, którzy poddają jej ciało najstraszliwszym fizycznym mękom, po to by wzbudzić w niej nieludzki ból i doprowadzić ją do śmierci klinicznej, w której dusza opuszcza ciało i znajduje się na granicy życia i śmierci. Zanim francuski reżyser dowiezie widza do zaskakującego finału, przeprowadzi go przez długie, wstrząsające sceny kaźni z obdzieraniem żywcem ze skóry włącznie. 12. NEKROMANTIK 2, reż. Jorg Buttgereit Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak chore filmy powstawały przez lata za naszą zachodnią granicą. Seria „Nekromantik” to emblematyczny tytuł niemieckiego kina gore, w którym nieprzyjemnie chłodna narracja przeciwstawia się komiksowemu charakterowi obrazu. Bohaterowie filmów Buttgereita mają romantyczną obsesję na punkcie seksu i śmierci (stąd tytułowy człon „romantik”) – w znacznie brutalniejszej od pierwszej części „dwójce” poznajemy odrażającą parę: maniaka porno i nekrofilkę przechowującą ludzkie szczątki w lodówce. Trudno o bardziej obrzydliwy film o miłości i gorszy tytuł na wspólny, walentynkowy seans. 11. OSTATNI DOM PO LEWEJ, reż. Wes Craven „By nie zemdleć, powtarzaj sobie: to tylko film” – głosił reklamowy slogan pełnometrażowego debiutu Wesa Cravena. Filmu, od którego po latach odwrócił się sam reżyser, przyznając, że to, co miało być jego artystyczną odpowiedzią na ponure żniwo narkomanii i rozprzestrzeniającej się przemocy z początku lat 70., przerodziło się w trudny do strawienia festiwal okrucieństwa. Dwie dziewczyny wpadają w ręce zwyrodnialców, którzy torturują je, gwałcą i zabijają. Niedługo potem mężczyźni przypadkowo zatrzymują się w domu żądnych zemsty rodziców jednej z nich. I pomyśleć, że bezpośrednią inspiracją Cravena było „Źródło” Ingmara Bergmana 10. SADYZM SZOGUNA, reż. Yuuji Makiguchi Symptomatyczne dla horrorów gore jest wykorzystywanie autentycznych faktów z przeszłości na potrzeby scenariusza. W obrazie Makiguchiego wracamy do historycznej Japonii po dwakroć. Dwunowelowy film opowiada o znudzonym XVII-wiecznym szogunie psychopacie, który umila sobie życie, brutalnie zabijając bezbronne osoby (do jego ulubionych zabaw należy gotowanie ofiar żywcem lub zasypywanie ich jadowitymi wężami), oraz drobnym złodziejaszku z XIX wieku, który wiąże się z poniżaną prostytutką. Nie polecamy zwłaszcza paniom – „Sadyzm szoguna” to przedstawiciel nurtu pinku eiga, czyli para erotycznego widowiska kładącego nacisk na realistyczne obrazy dręczenia kobiet. 9. DŁUGA NOC 3, reż. Katsuya Matsumura Kolejny odrażający przedstawiciel kinematografii z Kraju Kwitnącej Wiśni, klimatem przypominający nieco trashowe produkcje Harmo-ny’ego Korine’a. U Matsumury ekran zaludniają upośledzeni i kaleki, główny bohater – ofiara nieszczęśliwej miłości – znajduje nieprzytomną dziewczynę na śmietniku i traktuje jak osobliwą zabawkę, a to tylko początek festynu obscenicznych dewiacji. Ale najbardziej w „Długiej nocy 3” przeraża wykreowana przez reżysera apokaliptyczna wizja świata, w którym najohydniejsze patologie (z kolektywnym znęcaniem się nad niepełnosprawnymi) są na porządku dziennym i nikt nawet nie myśli, by z nimi walczyć. 8. SERBSKI FILM, reż. Srdan Spasojević Chyba najbardziej kontrowersyjny tytuł europejskiego kina ostatnich lat. W owianym mroczną legendą „Serbskim filmie” głównym bohaterem jest gwiazdor porno, który decyduje się zagrać w pewnym artystycznym filmie. Kiedy odkrywa, że na jego potrzeby ma uczestniczyć w aktach nekro- i pedofilii, jest już za późno na ucieczkę. Spasojević złamał jedno z ostatnich filmowych tabu i pokazał na ekranie ultradrastyczne sceny seksualnego wykorzystywania dzieci, przez co jego „Serbski film” jest trudny do zniesienia nawet dla najbardziej wytrwałych widzów. 7. SAMOBÓJSTWO, reż. Raoul W. Heimrich Absolutnie najbardziej przygnębiająca pozycja z całej 13-tki. Dwoje ludzi prowadzi stronę internetową, na której zamieszczają nagrywane przez siebie filmy, upamiętniające cudze samobójstwa. Płynący z ekranu stopień rozpaczy i psychicznego bólu jest obezwładniający – bohaterowie bardzo często zmieniają zdanie w ostatniej chwili i błagają kręcących o ratunek. To film, po którym powrót do umysłowej równowagi może potrwać wiele dni. 6. CANNIBAL HOLOCAUST, reż. Ruggero Deodato Włoskiemu twórcy wypada oddać, że co jak co, ale charakteryzację miał świetną – zbrodnie przedstawione w „Cannibal Holocaust” są tak realistyczne, że Deodato musiał po premierze pokazywać się publicznie z aktorami, by udowodnić, że nie zabił ich na planie. Niestety, trochę inaczej sprawa miała się z autentycznym uśmiercaniem zwierząt przed kamerą… A sam film opowiada o turystach, którzy podczas wizyty w dżungli dopuścili się barbarzyńskich aktów w stosunku do Indian. Ich pobratymcy postanowili się srogo zemścić. 5. AUGUST UNDERGROUND’S MORDUM, reż. Fred Vogel Inscenizowane snuff movie na ekranie: para ohydnych narkomanów brutalnie torturuje, tarza w ekskrementach i zabija przypadkowo poznane osoby. Nakręcony na taśmie wideo horror szokuje nihilizmem, zwyrodnieniem świata przedstawionego i scenami, których naprawdę nie da się oglądać, z gwałtem na martwej dziewczyn-ce na czele. Zdaniem wielu znawców kina grozy to najbardziej chory film w historii kina. Bardzo trudno nie przyznać im racji. 4. OSĄDŹ SAM, reż. Tamakichi Anaru Fałszywy snuff movie po raz drugi i powrót do Japonii, w której reżyser Tamakichi Anaru zaprezentował hiperrealistyczny film, będący zapisem katowania młodej kobiety przez czwórkę zboczonych sadystów. Ładunek przemocy jest w „Osądź sam” ekstremalny, a szczegółowy portret agonii i liczne w pierwszej części wstawki hard porno tylko utrudniają odbiór tego potwornie ciężkiego filmu. 3. KRÓLIK DOŚWIADCZALNY. KWIAT Z MIĘSA I KRWI, reż. Hideshi Hino Kasetowy przebój w Japonii (co siedzi w głowach mieszkańcom tego kraju?) i najbardziej znany przykład fikcyjnego snuff movie, czyli filmowego zapisu śmierci. Przez 42 minuty „Królika…” oglądamy mężczyznę powoli ćwiartującego i patroszącego żywą kobietę. Bardziej dosłownie nie dało się już tego pokazać – choć od premiery filmu niedługo minie 30 lat, „Królik” dalej uchodzi za najbardziej dosłowny w swej brutalności obraz na świecie. Do tego stopnia, że Charlie Sheen po obejrzeniu filmu tak uwierzył w to, co wydarzyło się na ekranie, że… zawiadomił FBI. 2. SALO ALBO 120 DNI SODOMY, reż. Pier Paolo Pasolini O ile w poprzednich pozycjach aż roi się od scen przemocy fizycznej, o tyle Pasolini znęca się nad swoimi ofiarami przede wszystkim w sferze psychicznej. Naprawdę trudno ogląda się sceny gwałtu na zalanej łzami dziewczynie, podczas gdy obleśni oprawcy z rozkoszą opowiadają jej, jak utopili jej matkę. W opowieści o uwięzieniu grupki młodych ludzi przez zboczonych, faszystowskich dygni-tarzy czuć lewicowy rys Pasoliniego. Nazbyt czytelna jest opozycja grup bohaterów: odrażająca burżuazja kontra niewinne ofiary z klasy robotniczej. Ale nawet unosząca się nad „Salo” polityczna mgiełka nie jest w stanie przesłonić szokującej wizji przenoszącego na duży ekran markiza de Sade Pasoliniego. 1. MEN BEHIND THE SUN, reż. Tun Fei Mou To film, o którym słyszeli wszyscy, ale nikt nie był w stanie obejrzeć go do końca. Bo w „Men Behind The Sun” najbardziej przeraża to, że wszystkie przedstawione na ekranie wydarzenia działy się naprawdę. Jednostka 731, w której dokonywano quasi-naukowych doświadczeń na więźniach, to autentyk. Hiperwstrząsające tortury (wstrzykiwanie śmiertelnych chorób do organizmu, wystawianie ludzkiego ciała na działanie lodowatych i gorących temperatur, sekcje zwłok na żywych ludziach) też faktycznie miały miejsce w drugiej połowie lat 30. Być może są w poprzednich tytułach sceny bardziej okrutne, może przemoc serwowana jest widzom wymyślniej. Lecz tylko w paradokumentalnym „Men Behind The Sun” piekło styka się z realnym światem tak namacalnie. Obojętnie jak bardzo czujecie się odporni na ekranową brutalność – pod żadnym pozorem nie sięgajcie po ten tytuł. Autor tekstu: Jacek Sobczyński
Początki nowych dyscyplin naukowych to zawsze problem wyznaczenia granic. W przypadku psychologii standardy badań zostały wyznaczone dopiero po serii nieetycznych lub kontrowersyjnych eksperymentów z udziałem ludzi i zwierząt. Oto 10 z nich, które współcześnie nie miałyby szans na realizację. 1. Mały Albert W latach ’20 na Uniwersytecie Johns Hopkins przeprowadzony został kontrowersyjny i do dziś dyskutowany eksperyment behawioralny. Pomysłodawcą był doktor John Watson, pomagała mu asystentka Rosalia Rayner. Eksperyment przeprowadzono na jedenastomiesięcznym osieroconym chłopcu imieniem Albert. Eksperyment polegał na pokazaniu chłopcu białego szczura i jednoczesnym uderzeniu młotkiem w metalowy pręt w celu wywołania u niego warunkowej reakcji emocjonalnej – strachu na widok zwierzęcia. Bardzo szybko u Alberta wytworzyła się taka właśnie warunkowa reakcja emocjonalna. Po pięciodniowej przerwie reakcja dziecka na szczura (już bez uderzania w pręt) przetrwała. Badacze stwierdzili także występowanie transferu, czyli przeniesienia reakcji emocjonalnej na inne podobne zwierzęta i przedmioty jak np. na królika, psa, futro, watę, siwą głowę samego lekarza czy maskę Świętego Mikołaja. Reakcja emocjonalna w każdym z tych przypadków była podobna. Eksperyment jest kontrowersyjny ponieważ badacze nie przeprowadzili odwarunkowania reakcji u chłopca. Prawdopodobnie pozostała u niego do końca życia. Chłopiec zmarł mając 6 lat z powodu niewyjaśnionej choroby. 2. Eksperyment Ascha Przeprowadzony przez Solomona Ascha w 1955 roku eksperyment jest jednym z najsłynniejszych badań psychologicznych dotyczących konformizmu. Asch prosił ochotników, aby jak najdokładniej przyjrzeli się trzem przedstawionym im liniom o różnej długości (A, B, C) i zadecydowali, do której z nich najbardziej podobny jest odcinek X umieszczony na kartce obok. W rzeczywistości odcinki X i C były tej samej długości, a badani nie mieli co do tego żadnych wątpliwości, jeśli siedzieli sami przed ekranem. W takich warunkach 98% badanych udzielała odpowiedzi zgodnej z prawdą. Odpowiedzi badanych dramatycznie zmieniały się jednak, gdy byli oni przepytywani grupowo. Asch podstawiał 7 osób, które w przekonaniu badanej osoby były także ochotnikami, choć naprawdę byli to wynajęci aktorzy. W pierwszych dwóch próbach (z innymi kartami) aktorzy mieli udzielać prawidłowych odpowiedzi. W trzeciej próbie mieli natomiast wprowadzać badaną osobę w błąd. W takich warunkach 2/3 badanych przynajmniej raz zmieniała zdanie podążając za błędnym stwierdzeniem większości, że „X jest podobne do A”. Asch w swoim eksperymencie posłużył się jednak oszustwem i przeprowadził go bez uzyskania świadomej zgody uczestników, dlatego też badanie nie może być współcześnie powtarzane. 3. Efekt przechodnia Niektóre psychologiczne eksperymenty zaprojektowane, aby testować efekt przechodnia są uważane za nieetyczne, jak na dzisiejsze standardy. W 1968 roku John Darley i Bibb Latané zainteresowali się zachowaniem świadków przestępstw, którzy nie podejmują działań widząc akt przemocy. Zaintrygował ich szczególnie przypadek Kitty Genovese, młodej kobiety, której morderstwo obserwowało wiele osób, ale nikt nie powstrzymał sprawcy. Para przeprowadziła eksperyment na Uniwersytecie Columbia. Uczestnikom badania dawano ankietę i zostawiano ich samych w pokoju aby ją wypełnił. Następnie zaczynano wpuszczać do pomieszczenia nieszkodliwy dym. Badanie wykazało, że uczestnik znajdujący się w pomieszczeniu sam był znacznie szybszy w reagowaniu na zagrożenie i zgłaszaniu dymu niż uczestnicy, którzy byli w grupie. Z czasem rozwinięto formułę sprawdzając reakcje przechodniów na atak padaczki (symulowany przez podstawionego aktora). Badania zostały uznane za nieetyczne przez stopniowe wystawianie uczestników na ryzyko szkód psychologicznych. Jednak w internecie znaleźć można współczesne wersje tego eksperymentu. 4. Eksperyment Milgrama Przeprowadzony w 1961 i 1962 roku na Uniwersytecie Yale eksperyment badał uległość wobec autorytetów. Jego autor zastanawiał się nad przyczynami ślepego posłuszeństwa wobec zbrodniczych rozkazów, które w czasie II wojny doprowadziły zwyczajnych ludzi do aktów przemocy i w efekcie dokonania się Holocaustu. Uczestnicy byli przekonani, że są częścią badań nad zależnością pomiędzy procesem zapamiętywania a karami. Każde badanie składało się z pary „ochotników” – „nauczyciela” i „ucznia”, ale w rzeczywistości uczeń był aktorem – prawdziwym uczestnikiem był więc mężczyzna wcielający się w rolę nauczyciela. „Nauczyciel” otrzymywał instrukcje, aby naciskać przycisk, wywołujący porażenie prądem za każdym razem, gdy uczący się udzieli nieprawidłowej odpowiedzi. Napięcie rzekomo stopniowo rosło, w rzeczywistości jednak aktor nie był podłączony do prądu. Odgrywał swoją rolę – skarżył się na ból, nawet jęczał i wył. Milgram stwierdził, że większość uczestników była uległa wobec rozkazu aby kontynuować aplikowanie wstrząsów, mimo wyraźnego dyskomfortu u osoby „uczącej się”. Gdyby faktycznie traktowano uczestników tak silnymi wstrząsami, jak wskazywała podstawiona maszyneria większość „uczący się” zostałaby w rzeczywistości zabita przez partnerów badania. Ujawnienie takiej informacji uczestnikowi byłoby przykładem szkodliwego efektu psychologicznego. 5. Eksperyment Harlowa W 1950 roku Harry Harlow z University of Wisconsin testował zależność dziecka od matki, wykorzystując małpy. Małą małpkę oddzielano od matki, którą zastępowano dwoma fantomowymi „matkami”, jedna wykonana była z tkaniny a drugą z drutu. Szmaciana „matka” służyła do pocieszania małego natomiast druciana karmiła dziecko butelką. Małpka spędzała większość swojego dnia ze szmacianą lalką, a tylko około jedną godzinę dziennie z drucianą, mimo powiązania jej z jedzeniem. Harlow straszył również zwierzę i poddawał stresującym zadaniom żeby badać, którą lalkę wybierze w trudnych sytuacjach. Przeprowadzał również eksperymenty oddzielając jedną małpę od pozostałych, aby pokazać, że te, które nie uczą się życia w grupie za młodu, nie będą w dorosłych życiu zdolne zasymilować się z innymi ani znaleźć partnera. Eksperymenty Harlowa zostały przerwane w 1985 roku ze względu na zmianę zasad traktowania zwierząt i ludzi w eksperymentach. 6. Wyuczona bezradność Równie kontrowersyjne były eksperymenty na zwierzętach psychologa Martina Seligmana, twórcy pojęcia „wyuczona bezradność”. W ich trakcie umieszczał psy w klatkach w taki sposób, by nie mogły one uniknąć porażenia prądem. Po pewnym czasie i kilkunastu nieskutecznych próbach uniknięcia bólu, psy przestawały walczyć – kładły się na podłodze i biernie znosiły cierpienie. Zwierzęta nie podejmowały prób zmienienia swojej sytuacji nawet, gdy przeniesiono je do klatek, z których mogły łatwo uciec! Zachowanie to wynikało z wyuczenia bierności i bezradności. 7. Eksperyment Muzafera Sherifa Został przeprowadzony w 1954 roku przez tureckiego psychologa na grupie chłopców, badał dynamikę grupy w obliczu konfliktu. Uczestnicy sądzili, że są uczestnikami zwykłego obozu letniego. Nie wiedzieli, że biorą udział w eksperymencie. Podzielono ich na dwie grupy, które separowano od siebie. Jedyny kontakt następował podczas zajęć sportowych, na których grupy konkurowały ze sobą. Psycholog podtrzymywał napięcie między grupami przez stosowanie punktacji wyników, z czasem generował też problemy jak np. brak wody, aby integrować grupę w obliczu problemów. Po jakimś czasie udało się wytworzyć w grupach silne zażyłości czyniąc ich członków bardziej zżytymi ze sobą. Choć eksperyment wydaje się prosty i nieszkodliwy, nieetyczne było wykorzystanie oszustwa, ponieważ chłopcy nie wiedzieli, że biorą udział w eksperymencie psychologicznym. Sherif również nie uzyskał od uczestników świadomej zgody. 8. Walka z jąkaniem W 1939 roku na Uniwersytecie Iowa, Wendell Johnson i jego zespół chciał odkryć przyczynę jąkania, próbując uleczyć z niego kilka sierot. Z 22 młodych i nieświadomych uczestników 12 nie miało problemów z mową. Połowa grupy doświadczała pozytywnych wzmocnień podczas zajęć, podczas gdy druga grupa musiała radzić sobie z negatywnymi formami „motywacji” nauczyciela, który stale powtarzał dzieciom, że się „zacinają” przy mówieniu. Pod koniec eksperymentu wszystkie dzieci mówiły normalnie, jednak w grupie doświadczającej negatywnych „motywacji” rozwinęły się różne problemy z samooceną, które często pojawią się u osób jąkających. Być może zainteresowania naukowca wiązały się z własnymi problemami z dzieciństwa. Jednak reputacja nieetycznego badacza doprowadziła finalnie do usunięcia go z uczelni. 9. Jasnoocy kontra ciemnoocy Jane Elliott nie była psychologiem, ale opracowała jedno z najbardziej znanych i kontrowersyjnych ćwiczeń antydyskryminacyjnych. Będąc nauczycielką w szkole podstawowej, w 1968 roku podzieliła swoich uczniów na dwie grupy w zależności od koloru oczu. Chciała aby jej uczniowie doświadczyli, czym w praktyce jest dyskryminacja. Zadanie rozpoczęła w dzień po zabiciu Martina Luthera Kinga. Ćwiczenie uczyniło ją znaną na całym świecie działaczką na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji. Po podzieleniu klasy na dwie grupy Elliott przytoczyła fałszywe badania mówiące o tym, że jedna grupa była lepsza od drugiej. Przez cały dzień jedna grupa była traktowana jako gorsza. Elliott zaobserwowała, że wystarczy dzień dla grupy „dominującej”, aby stać się okrutną, a w przypadku dyskryminowanych bardziej niepewną. Kolejnego dnia dzieci zmieniły się, aby wszyscy mogli poczuć to samo. Ćwiczenia Elliott wywołany wiele reakcji przez co prawdopodobnie nie będą nigdy powtarzane w klasach. Główne obawy etyczne dotyczą zgody na uczestnictwo, mimo iż niektórzy z pierwszych uczestników wciąż traktują eksperyment jako doświadczenie, które zmieniło ich życie. 10. Eksperyment Zimbardo W 1971 roku Philip Zimbardo z Uniwersytetu Stanforda przeprowadził swój słynny eksperyment więzienny, który miał na celu zbadanie zachowań grupowych i znaczenia ról społecznych. Zimbardo i jego zespół wybrali grupę 24 mężczyzn, którzy zostali uznani za zdrowych fizycznie jak i psychicznie. Mężczyźni zgłosili się do udziału w „badaniu psychologicznym życia więziennego”, w który płacono 15 dolarów dziennie. Połowa została losowo przydzielona do grupy więźniów, a druga połowa do strażników. Eksperyment rozgrywał się w piwnicy wydziału psychologii Stanforda, gdzie zespół Zimbardo stworzył prowizoryczne więzienie. Eksperymentatorzy dołożyli starań, aby stworzyć realistyczne wrażenie w tym m. in. dokonywano aresztowań w domach uczestników. Strażnikom wydano pobieżne instrukcje m. in. aby nigdy nie stosować przemocy wobec więźniów, ale utrzymać ich pod kontrolą. Pierwszy dzień przeszedł bez incydentów, ale więźniowie zbuntowali się na drugi dzień barykadując się w swoich komórkach i ignorując strażników. Prawdopodobnie to doprowadziło do przemocy psychicznej, która później nastąpiła. Strażnicy zaczęli rozdzielać więźniów na „dobrych” i „złych” i ustanawiać kary jak robienie pompek, odosobnienie i publiczne upokorzenie wobec zbuntowanych więźniów. „W ciągu zaledwie kilku dni nasi strażnicy stali się sadystyczni a nasi jeńcy popadli w depresję, okazując oznaki skrajnego stresu”. Eksperyment pierwotnie planowany na dwa tygodnie skończyło się piątego dnia. Badanie wymknęło się spod kontroli psychologów, wywołując trwałe efekty w psychice uczestników.
Większość z nas wydaje się lubić strach, o ile jest to sytuacja, którą możemy kontrolować. Podoba nam się o ile nie ma faktycznego zagrożenia. Ale chodzi tu bardziej o przypływ adrenaliny niż prawdziwe przerażenie. Horrory psychologiczne to świetny sposób na przeżycie takiej sytuacji. Ale o dziwo, mimo że tak wielu ludzi je uwielbia, zazwyczaj nie otrzymują one bardzo dobrych tym artykule skupimy się przede wszystkim na gatunku jakim są horrory psychologiczne i przyjrzymy się ich XX wiekuGeorge Méliès, pionier kina, stworzył pierwszy horror wszech czasów: Le manoir du diable (1896). Od tamtej pory jego śladami podążyli niezliczeni Gabinet doktora Caligari (1920 r.)Ten niemiecki film był szczytem ekspresjonizmu niemieckiego. Wiele osób uważa go za pierwszy pełnometrażowy horror, a obecnie jest traktowany jako kultowy klasyk. Akcja filmu oparta jest na kilku prawdziwych morderstwach, które miały miejsce w popełnia tutaj zarówno dziwaczna postać i jej niewolnik. Na szczególną uwagę zasługują sceny ekspresjonistyczne i dekoracje sceniczne filmu. Niemcy podarowali nam kolejny podobny horror w 1931 roku: M, wyreżyserowany przez Fritza Dziwolągi (1932)Akcja tego filmu toczy się podczas pokazu dziwolągów. Na początku XX wieku ludzie z deformacjami byli przedstawiani jako atrakcje. Fabuła dotyczy zemsty i morderstwa, a to, co naprawdę interesujące w tym filmie, to aktorzy, którzy naprawdę cierpieli z powodu takich tym czasie ludzie odkryli w sobie skrajną fascynację potworami. Reżyserzy zaadoptowali książki takie jak Frankenstein (1931) i Dr Jekyll i Mr. Hyde (1920), i zatrudniali aktorów jak Bela Lugosi, który grał psychologiczne: druga połowa XX wiekuTo był czas pełen zmian. W latach 60. horror psychologiczny i czarno-białe filmy odgrywały ogromna rolę. Ale to lata 70. były znaczącym punktem zwrotnym w historii Psychoza (1960)Lata 60-te dały nam filmy takie jak Co się zdarzyło Baby Jane? (1962) oraz Ptaki (1963). Oczywiście nie możemy mówić o horrorach, nie wspominając o mistrzu Alfredzie Hitchcocku i jego filmie, na całym świecie ochrzcili go jednym z najlepszych horrorów wszech ciarki na plecach motel Bates, scena pod prysznicem, wraz z Normanem Batesem i jego tajemniczą matką tworzą atmosferę godną reżysera będącego mistrzem budowania napięcia. Ten film to czysty horror psychologiczny, bez potrzeby stosowania efektów specjalnych czy “keczupu” udawanej Horrory psychologiczne: Dziecko Rosemary (1968)Film został wyreżyserowany przez Romana Polańskiego a główną rolę zagrała młodziutka Mia Farrow. To świetny przykład tego, jak ważne jest, aby filmy tego gatunku potrafiły wprowadzić nas w atmosferę agonii i udręki. Tutaj pojawiają się one za każdym razem, gdy widzimy Rosemary i jej dziwnych był całkowicie przełomowy jak na swój czas. Nakręcony został w The Dakota, budynku, w którym zamordowano Johna Lennona. Co więcej, Charles Manson i jego “rodzina” próbowali powstrzymać filmowanie na krótko przed zamordowaniem żony Polańskiego. Jest to wyjątkowo tajemniczy film, który pozostawi każdego widza oniemiałego z Egzorcysta (1973)Niezwykle proste efekty specjalne, zielone wymioty i blizny na ciele Regan sprawiają, że ten film był czymś nowym w tamtych czasach. Jeśli obejrzysz go po raz pierwszy, prawdopodobnie będzie bardziej zabawny niż przerażający. Ale wywarł naprawdę duży wpływ na filmy grozy w ogóle: to klasyk, który całkowicie przerobił ten Lśnienie (1980)W latach 70-tych i 80-tych wiele filmów mieszało science fiction z horrorem. Tak właśnie pojawiły się niesamowity filmy, takie jak Obcy (1979). Również wówczas zaczęło się szaleństwo filmowych adaptacji książek Stephena Kinga. Była Carrie (1976) oraz, oczywiście, może zapomnieć o legendarnym hotelu Overlook, krętej drodze czy obłąkańczych wrzaskach Jacka Torrance’a? Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych filmów wszechczasów, dzięki geniuszowi Stanleya psychologiczne: lata 90-te – i 2000Nadszedł czas, gdy nadużywanie efektów specjalnych zaczęło zabijać magię horrorów. Pojawiły się setki filmów o zjawiskach paranormalnych, a niektóre wypuściły wiele kolejnych odcinków. Ale większość z nich nie była zbyt dobra i nie otrzymała pochwalnych okres przyniósł nam także japońskie filmy, takie jak The Ring (2002), a także wiele rozlewu krwi jak Piła (2004), wraz z długą listą filmów przedstawiających opętane dzieci i prześladujące ludzi duchy. Ale jest jeszcze kilka dzieł z tej epoki, które skupiły się bardziej na psychologii i budowaniu Horrory psychologiczne: Misery (1990)To kolejna adaptacja książki Stephena Kinga. Kathy Bates dostała Oscara dla najlepszej aktorki za swoją klaustrofobiczną, obsesyjną i pełną napięcia rolę główną. Annie Wilkes jest pielęgniarką całkowicie zauroczoną książkami znanego pisarza, Paula Sheldona. Ma obsesję na jego punkcie i postanawia go porwać. To jeden z horrorów, który powinieneś zdecydowanie umieścić na swojej liście: zobaczysz Kathy Bates w swojej najlepszej i budzącej niepokój Stephenem Kingiem trwała nadal i doprowadziła do powstania świetnych filmów takich jak 1408 (2007). To niedoceniany film, który wraca do rodzaju psychologicznego horroru, o którym mówiliśmy wcześniej. Jest hipnotyczny i klaustrofobiczny, prawdopodobnie zasługuje na trochę więcej uwagi niż w rzeczywistości na to, że King wciąż nie wyszedł z mody. W ubiegłym roku nastąpiła kolejna ekranizacja jego dzieła To, choć niektórzy twierdzą, że Tim Curry z 1990 roku był znacznie Milczenie owiec (1991)Hannibal Lecter to niezapomniana postać. Jest bardzo inteligentnym psychopatą zdolnym do manipulowania prawie każdym człowiekiem. Anthony Hopkins odegrał te rolę wyśmienicie, a Jodie Foster bardzo dobrze gra swoją postać, więc nie jest zaskoczeniem, że oboje zdobyli Oscara. To obowiązkowy thriller umożliwiający wejrzenie w umysł seryjnych morderców i Inni(2001) Nicole Kidman jest gwiazdą tego pełnego napięcia klejnotu z XXI wieku autorstwa hiszpańskiego reżysera Alejandro Amenábara. W starej, tajemniczej, odizolowanej i pokrytej mgłą rezydencji dzieją się bardzo dziwne rzeczy. Brzmi to jak każdy inny film paranormalny, ale przypadku filmu Inni jest zupełnie inaczej. Wszystkie lęki powoli narastają, a poziom światła jest naprawdę niski, ponieważ dzieci w filmie są wrażliwe na słońce. To, co oferuje nam ten film, to mroczna, ponura atmosfera, w której nic nie jest tym, czym się psychologiczne 2010 – do chwili obecnejNastępnie mamy filmy takie jak Obecność (2013), Naznaczony (2010), The Babadook (2014) i seria Paranormal Activity. To największe horrory ostatnich lat, a prawie wszystkie z nich miały swoje kontynuacje i odniosły ogromny sukces z nich są całkiem interesujące, ale przeważnie po prostu przesadzają z makijażem, efektami specjalnymi i pójściem na łatwiznę, jeśli chodzi o budzenie strachu. To filmy, które przyciągają uwagę publiczności, ale nie dobre recenzje. Jest to po prostu wymuszony rodzaj horroru, który po jakimś czasie zestarzeje dwa najnowsze filmy, które bardziej przypominają suspens niż horror, ale wybrano je, ponieważ psychologiczne idee, które przedstawiają, są nadal bardziej przerażające niż opętanie przez Czarny łabędź (2010) Aktorstwo Natalie Portman to coś, co wyróżnia ten film. To baletowa opowieść o zaburzeniach odżywiania, schizofrenii i halucynacjach. Z pewnością zmusi Cię do zastanowienia się, dzięki swojej atmosferze, pełnej metafor i wszelkiego rodzaju Horrory psychologiczne: Wyspa tajemnic (2010)Ten film należy do jednego z największych reżyserów XX i XXI wieku, Martina Scorsese. Występuje tu także niesamowity aktor Leonardo DiCaprio, a także Ben Kingsley i Mark Ruffalo w rolach drugoplanowych. Akcja, umieszczona w latach 50-tych przypomina styl noir z początku XX troczy się na wyspie, na której znajduje się instytucja psychiczna. Tutaj doświadczamy przerażenia przyglądając się ludzkim umysłów i okropnym praktykom, takimi jak lobotomia. Czym tak naprawdę jest Wyspa tajemnic? Co rzeczywiście dzieje się w szpitalu psychiatrycznym? To jeden z absolutnie najlepszych najnowszych filmów budujących napięcie.“Co byłoby gorsze: żyć jak potwór, czy umrzeć jako dobry człowiek?” – Wyspa tajemnic-To może Cię zainteresować ...
film o eksperymentach na ludziach